-W czym mogę pomóc? -Zapytała- Odrazu mówie że niczego nie kupuje. - powiedziała widząc jego walizki.
-A przyjmie pani swojego bratanka? - odpowiedział śmiejąc się
-N-naruto??? Ale co ty tu robisz!? Przecież miałeś mieszkać w Ameryce u Mito.
-Niestety miała wypadek i wolałem zostawić ja z jej rodziną żeby zabrać kłopot jakim byłem - odpowiedział
-Oprócz niej mam tylko ciebie. Mogę u ciebie zostać dopóki nie znajdę czegoś dla siebie? - zapytał
-Oczywiście, zostań ile chcesz. Pamiętasz jeszcze gdzie jest twój pokój?
-Jasne przecież nie było mnie tylko 6 lat. Ale jak tylko się rozpakuje idę na Ramen. Restauracja Ichiraku nadal istnieje?
-Tak tyle że podupadła trochę po twoim wyjeździe. W końcu stracili Klienta nr 1. - zaśmiała się.
Jak będziesz wracał pamiętaj że będę prowadziła korepetycje więc niewrzeszcz że wróciłeś. Powiedziała z tajemniczym uśmiechem
-Dobra to ja idę. Powiedział niebieskooki i wybiegł z domu. Jak tylko wszedł do Ichiraku Ramen usłyszał.
-Witamy w Ichiraku ramen co podać?
-Jak to staruszku nie poznajesz mnie?! - zaśmiał się
-Kogoś mi przypominasz. Tylko mi niemów że jesteś...
-Tak to ja twój klient nr 1 staruszku.-Odpowiedział przez śmiech.
-Naruto kiedy wróciłeś. I jak wydoroślałeś. Wymężniałeś. Jeszcze się w tobie moja Ayame zakocha(Tak będzie postać Ayame w tej opowieści dop.Autora).
-Nie. Niepozwól jej na to. Moje serce należy już do innej
-Nadal kochasz Sakurę?? Zapytał kucharz ze ździwieniem.
-Nie. Przeszło mi jakieś 5 lat temu.
-To czemu nie chcesz spotkać się z Ayame? Zapytał lekko podminowany ojciec dziewczyny.
-Eeeech. Nie wiem po prostu ostatni wspominałem przyjaciół m.in Hinate.
Ichiraku zamilkł. Czyżby Naruto tak wydoroślał że zauważył uczucie Hinaty??
-Dobra Naruto przyszedłeś przecież coś zjeść a dziś na koszt firmy.
Blondyn po dosłownym spałaszowaniu 8 misek Ramen/u wrócił do domu. W ostatniej chwili przypomniał sobie słowa Tsunade więc po cichu wszedł do domu i skierował się do salonu.
Gdy zobaczył koto siedzi przy jego cioci zatkało go. Krzyknął:
-Hinata?!?!?!(Z takim WTF na twarzy dop.autora)
-Ty i korepetycje???? Aż tak się zmieniłaś przez te 6 lat?!?!
Białooka odwróciła się i gdy zobaczyła blondyna zdąrzyłą wydukać
-N-n-n-naruto. I zemdlała. W ostatniej chwili złapał są błękitnooki. Gdy zobaczył w oczach swojej cioci żądze mordu i zdenerwowany wzrok, powiedział:
-Spokojnie ona tak zawsze przy mnie.-Mimo woli uśmiechnął się.
-Dobra. Naruto ja wychodzę. Przez ciebie Hinata zemdlała to się ją teraz zajmij.
Tylko nic jej zboczonego nierób.-Spojrzała groźnym wzrokiem na chłopaka.
-Spokojnie to moja przyjaciółka. Nic jej nie zrobię a ty idź już bo się spóźnisz- Powiedział z uśmiechem.
Gdy Tsunade wyszła Blondyn zaniósł Granatowłosą do swojego pokoju i położył na swoim łóżku. Gdy na nią spojrzał pomyślał-Jaka ona piękna.-Nigdy wcześniej nie patrzył pod tym kontem na Hinatę. Podobała mu się. Pomyślał
-Echh. Nic się jednak nie zmieniłaś. I twoje uczucia do mnie.(Tak Naruto zrozumiał uczucia Hinaty po swoim wyjeździe do Ameryki). Jaki ja byłem głupi. Mam nadzieje że mi kiedyś wybaczysz.
Usiadł na łóżku koło niej i zanim się spostrzegł zasnął. Śniąc o białookiej.
<-><->
Gdy Granatowłosa się obudziła nie wiedziała gdzie jest ani która jest godzina. Była na korepetycjach u Pani Tsunadne a tu nagle... Naruto. Zobaczyła go siedzącego i śpiącego koło niej. Mimowolnie się zarumieniła. Kochała go od kiedy pamiętała. Gdy wyjechał do Ameryki ze smutku zaczeła się gorzej uczyć. I gdyby nie to nie spotkała by Błękitnookiego śpiącego przy niej. (To chyba przeznaczenie XD dop.autora).
<-><->
To koniec pierwszego rozdziału. Będę się starał mniej więcej pisać notki tej długości lub dłuższe.
Bardzo proszę o komentarze odnośnie mojej serii, i z góry za nie dziękuje.
swietnie tylko nie mow mi ze po 3 rozdzialach beda razem ;/ Nie rob tak szybko, poniewaz (mozliwe ze tlko ja) nie lubie jak tak szybko idzie ;/ a tak rozdzial swietny
OdpowiedzUsuńOhayo ^^
OdpowiedzUsuńHeh, zapraszałeś mnie do siebie, no dosyć dawno, ale dopiero teraz zabrałam się za nadrabianie. Cóż, sądziłam, że dasz mi więcej do czytania, ale chyba czekałeś na moją opinię xD nie no, żartuję, szykuj się na krytykę, gdyż tak musi być :P
Po prologu, ucieszyłam się, że będzie zabawnie, gdyż humor to coś, co doceniam najbardziej na świecie w opowiadaniach :D jednakże, no niestety ubolewam nad twoim stylem pisania ;___;
Zero opisów, ja też bardzo lubię dialogi, a ciągłe opisy mnie męczą, ale jednak wyrównuję wszystko, pisz opisy! Co Naruto zrobił, cała jego droga do Ichiraku, nad czym myśli, to niewiele, ale ładnie wypełni tekst, bo jest on taki suchy ^^ dalej… nie ma przecinków, są kropki, a nie ma przecinków xD musisz je wstawiać, bym cię krytykowała, gdzie je źle ustawiasz xD i tak się poprawisz :P dalej… piszesz dialog to zrób spację po pauzie, wtedy wygląda to przejrzyściej :D Błędy ortograficzne, nie będę ich wymieniać, wiedz, że są i me oczy krwawią XD Popraw jedynie „zaczołem” na „zacząłem” w zakładce „siemka”! Ogólnie jest źle – krytykuję, bo wiem że to zniesiesz – bądź mężczyzną xD
Fabuła za to niezła, masz fajny pomysł i wyjdzie ci świetnie, tylko troszkę się popraw :D i jak dla mnie możesz spiknąć NaruHina od razu :P chociaż podejrzewam, że Ayame będzie taką potencjalną rywalką xD
No to tyle, życzę weny – popraw się :)
:p
Usuńbede pisał bez spacji bez interpunkcji i bez dużych liter i bedzie co poprawiać :P
UsuńNie rób mi na złość >.> czemu płeć brzydka mi tak dokucza? ;___; xD
Usuńwidać ze lubisz poprawiać a ja chce być tylko miły
Usuń